Jak pozbyć się skostniałych, szkodliwych przyzwyczajeń?

28 lipca 2009 – wieczorem

Większość naszych doświadczeń dzieje się poza naszą świadomością,
te świadome należą do nielicznych…

Pisanie bezpośrednie:
Jakich poglądów muszę przestać się trzymać, aby bardziej dopuścić do głosu moją intuicję?
W jaki sposób każdy z tych poglądów zakłóca moje bezpośrednie poznanie?

Nie mam pojęcia skąd bierze się u Ciebie to niskie poczucie własnej wartości… Dlaczego sobie nie ufasz, dlaczego? Czy Ona kiedyś Cię zawiodła? Przecież masz mnóstwo przykładów na coś wręcz przeciwnego! Ile to razy żałowałaś, że nie posłuchałaś siebie, tylko kogoś innego? Ile to razy okazywało się, że to był błąd? Że Twoja ścieżka byłaby tą najlepszą? Jak długo jeszcze mam Cię przekonywać? Ja, Twoja intuicja. Ile jeszcze musi być błędów, Ty niedowiarku?!
Czuję się lekceważona, odrzucona… Jak Ty mnie traktujesz? Dawno powinnam odejść, może ktoś inny obchodziłby się ze mną lepiej… A Ty ze skrajności w skrajność. Czasem czujesz, że inni nie mają racji, że masz ją Ty, ja – to dlaczego słuchasz tych innych? Dlaczego nie słuchasz mnie, siebie…?
Czasami z kolei starasz się uzyskać odpowiedź na jakieś pytanie na siłę…I na siłę uwierzyć, że to ja, Ty… Nic na siłę! Po prostu bądź… Bądź i czuj… Poddaj się przepływowi, nurtowi… Nie żałuj.
Jeśli śpisz dłużej i uważasz, że przez to coś Cię ominęło – pozbądź się takiego wrażenia. Budzisz się w najlepszych dla siebie momencie. Gdyby wcześniej zaistniała potrzeba podjęcia jakiegoś działania – wierz mi – obudziłabym Cię. Przychodzisz zawsze na czas, w najlepszym momencie… Chcę wówczas, żebyś coś zrobiła, a Ty się wahasz… Po co?
Ile spółek giełdowych nakazywałam Ci kupić na pięć minut przez ich lotem prostym do góry? Ile ich Ci uciekło, bo zaczęłaś wątpić, palec Ci zadrżał i nie kupiłaś? Potem zrezygnowanym wzrokiem obserwowałaś ich wzrost 30, 40, 50% w górę, a nawet więcej. Bez Ciebie… Bez pomnażania Twojego kapitału. Pozostało rozpaczanie jedynie – dlaczego nie weszłam w tę inwestycję, przecież słyszałam wewnętrzny głos…
Naprawdę wolisz się napinać, siłować i męczyć? Nie chcesz uwierzyć, że można łatwo, jak po sznurku? Skąd to durne przekonanie, że w życiu trzeba się sporo napracować, by coś osiągnąć? Przecież sama niejednokrotnie przekonujesz innych, że jest zupełnie inaczej…
– Ok, ok, ale co mam zrobić z już zaczętymi sprawami, co do których nie jestem pewna, czy są moje?
– Nic. Nic nie rób. Po prostu bądź. Słuchaj bardziej… Jeśli poczujesz, że masz je zakończyć – to właśnie zrób. Jeśli nic nie poczujesz – nic nie rób. Nic na siłę. Nic nie dzieje się bez przyczyny.
– Tak, tylko nie jestem pewna, czy na siłę właśnie nie wmawiam tego sobie… Że np mam już jakieś akcje – to tak miało być. Chociaż kupiłam je np pod wpływem namów innych ludzi…
– Słuchaj – nie da się nagle wyczyścić przeszłości i oddzielić jej grubą krechą. Za cholerę się nie da. Po prostu podejmij decyzję, że od teraz żyjesz ze mną i słuchasz tylko mnie. Reszta zadzieje się sama… Jeśli nie wiesz co zrobić – zatrzymaj się. Odejdź od komputera, zamknij książkę, pobądź ze sobą. Tylko nie szukaj odpowiedzi na siłę. Bo znowu nie będziesz wiedziała czy są nasze, czy wymuszone… Zrób coś zupełnie niezwiązanego z tematem – idź na spacer, umyj włosy, poćwicz, porozciągaj się… Zrób to, na co akurat najbardziej w danym momencie masz ochotę. Śpij, tańcz, jedz, wyjdź na rower, cokolwiek! I zawierz! Odpowiedzi przyjdą same. Poprzez wzrok, myśl, odczuwanie… Będziesz wiedziała… Tylko przestań się napinać. To nie musi być zaraz, natychmiast. Będzie wtedy, kiedy ma być… Kapujesz wreszcie? Ile razy czujesz presję, że coś musisz? To nie tak…
– Tym razem nie czułam presji. Podeszłam do komputera i zrobiłam to, co poczułam… Jak myślisz – dobrze, że kupiłam te akcje? To dobra inwestycja?
– Ty mnie nie sprawdzaj! Nie musisz… Po prostu daj się nieść…

To pisanie, które określiłabym jako „Rozmowy KatiJo z Intuicją” było zakończeniem pierwszego rozdziału książki… Sporo się o sobie i Niej dowiedziałam…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s