Prawo przyciągania, problem z wizualizacją….

Prawo przyciągania głosi, że podobne przyciąga podobne. Dobre myśli przyciągają dobre zdarzenia.
Złe i pesymistyczne odwrotnie.
Dlaczego jednak nie zawsze udaje nam się przyciągnąć do siebie to, czego chcemy?
Zwłaszcza, jeśli chodzi o rzeczy wielkie – dom z ogrodem, idealny partner, pieniądze….
Wydaje mi się, że nie dość wyraźnie sobie to wyobrażamy.

Dom… Ale jaki? Duży, mały, drewniany, murowany? Dach spadzisty, czy też płaski?
Jaki kolor tynku, dachówek? Jakie okna? Ze szprosami czy bez?
Jakie umeblowanie? Ile pokoi? Jaki kolor ścian? Itd….

Ogród…. Jak duży? Więcej trawy, czy też drzew? Jakie kwiaty? A może oczko wodne?

Idealny partner…. Jak wygląda? Jak się zachowuje? Mimika, gesty, ruchy? Jakie cechy sa najważniejsze? Itd….

Na codzień doświadczam prawa przyciągania niemal non stop. W małych sprawach.
Noszę okulary.
Często odkładam je w jakieś dziwne miejsca, więc prawie codziennie ich szukam;-)

Chodzę wtedy po domu i wołam:
„Okulary, okulary! Gdzie jesteście?”
I od razu je znajduję, naprawdę;-) Nawet jeśli są w mega dziwnym miejscu!
Dlaczego? Doskonale wiem, jak wyglądają moje okulary.
Znam ich kształt, kolor, nawet drobne rysy na oprawce.
Widzę je więc w głowie, czy też przed oczami i dodatkowo wołam.
Werbalizuję, wypowiadam głośno życzenie. Okulary „przybiegają” natychmiast:-)

Kiedy coś zgubimy, stare ludowe wierzenie każe sie modlić do Św. Antoniego. Patrona rzeczy zagubionych.
To też pomaga.
Modląc się, wyobrażamy sobie tę rzecz, dodatkowo ubieramy w słowa, wypowiadamy czego dokładnie chcemy.
Znaleźć.

Dlatego wyobraź sobie swoje marzenie dokładnie, zwizualizuj, zwerbalizuj. Napisz na kartce, wypowiadaj głośno.
Jeśli chcesz domu, znajdź projekt, który Ci pasuje, obrazek, rysunek.
Umieść w widocznym miejscu, na pulpicie, na ścianie.
Ja na przykład mam od jakiegoś czasu tapetę z obrazem swojego wymarzonego domu na komputerze.
Z domontowanym zdjęciem siebie i swojej rodziny:-) I psem, którego nie mam, a też chciałabym tam mieć.

A kiedy już dokładnie będziesz wiedział czego chcesz, podejmij działanie, by to zdobyć.
Jak z piórkiem😉
I miej oczy szeroko otwarte, żebyś niczego nie przegapił;-)

Ciąg dalszy po latach: http://kasiasta.life/byc-dzialac-miec/

Reklamy

30 uwag do wpisu “Prawo przyciągania, problem z wizualizacją….

  1. Hej Kasiu,

    Zgadzam sie z Toba w 100%.Udowodniono naukowo ze prawo przyciagania dziala.Nasze mysli ktore maja moc tworcza sa jak magnes przyciagajacy do naszego zycia pasujace elementy.Kiedy myslimy o rzeczach dobrych,takie wlasnie przyciagamy.Kiedy jednak myslimy o rzeczach ktore nie chcielibysmy aby nam sie przydazyly tez czesto bezwiednie przyciagamy je do siebie skupiajac na nich nasza uwage.
    Wizualizacja to bardzo wazny element w drodze do realizacji naszych marzen(tez mam na pulpicie zdjecie wymarzonego domu:)
    Przede wszystkim jednak trzeba pamietac aby nasze marzenie-plan zostalo zapisane przez nas na kartce papieru.Jest to dowod zlozonego zamowienia:)wiec Wszechswiat juz sie nie wymiga ze nie wiedzial o naszych planach:):):)

    pozdrawiam goraco

    Joanna

  2. Tak Joanno, masz rację nie wymiga się 🙂
    Co do zapisania na kartce, noszę w portfelu dwa takie zapiski, od Wigilii. Ktoś mi powiedział o zwyczaju wkładania kartek z marzeniami pod obrus. Po skończonej wieczerzy należy je pieczołowicie złożyć i nosić w portfelu.
    Ilekroć się na nie natykam, wizualizuję na powrót.
    Jeszcze się nie ziściły, ale są duuuuże:)
    Na razie zmierzam ku nim metodą małych kroków 😉

    Pozdrawiam
    Kasia

  3. Witam:)
    Ja mam już dwie tablice marzeń i w głowie chodzi mi już projekt trzeciej.Będzie ona z tymi samymi szczegółami ale w innej formie 🙂 Ja mam swoja w komórce jako tapeta:):) Widzę ją :):) Hmm ale z wizualizacją tego co chcę, pragnę czasami mam duży problem .
    Wyobrażam sobie sytuacje , rozmowy które chcę przeprowadzić , osoby które chce spotkać i nic 😦 Doświadczyłam już kiełkującej trawy . Było to cudowne wrażenie:) Założyłam zeszyt w który pisze co chcę ale może faktycznie tak jak piszecie za mało szczegółów w tych moich zapiskach 🙂
    Popracuje nad szczegółami i jestem pewna że się uda :):)
    Dzięki że o tym piszecie 🙂
    Pozdrawiam

  4. Iwo, z pewnością się uda:-)
    Tylko dokładnie określ czego pragniesz….
    Uwierz, a jak dostaniesz, podziękuj Wszechświatowi:-)
    Pozdrawiam
    Kasia

  5. Prawo przyciągania i intuicja maja pewien współczynnik. Zresztą podobnie funkcjonujący jak afirmacje. Jeżeli egzystuje pewne zgodności z własną podświadomością, prawo przyciągania jak i praca z afirmacjami będzie funkcjonowała. Nie ma takiej zgodności z własną podświadomością, nie ma możliwości zrealizowania regułek podanych w mądrych książkach. Także wyobrażenie sobie wielkich rzeczy np. wielkiego domu z ogrodem, oczywiście nie będzie nigdy zrealizowane, jeżeli nie jesteśmy, jeżeli założymy, że jesteśmy kierowani przez naszą podświadomość, gdyż może nie jesteśmy gotowi być konfrontowani z konsekwencjami posiadania takiego domu, bądź bogactwa.
    Oczywiście można dalej pracować tego rodzaju metodami, nawet i na sile, problem jest tylko tego typu, że pewnego dnia może się spełnić to, co poprzez afirmację, lub siłę wyobraźni chcemy osiągnąć, tylko czy jesteśmy gotowi i być konfrontowanym z problemami związanymi z tymi osiągnięciami… 🙂 …?

  6. Doroto, mam wielką ochotę na konwersację z Tobą, która mogłaby być nieco zbyt rozbudowana jak na ramy naszych blogów.
    Po prawej stronie jest do mnie kontakt, będzie mi bardzo miło, jeśli napiszesz 🙂
    Pozdrawiam
    Kasia

  7. Kasiu odpowiem tak, zazwyczaj ograniczam się z punktu widzenia dobrowolności do dyskusji publicznych, a jeżeli masz ochotę na prywatną konwersację ze mną, to musisz się już sama do mnie odezwać i krótko nakreślić zakres, o którym chciałabyś ze mną prywatnie dyskutować. U mnie na stronie jest parę informacji o mnie jak i adres do mnie, także, jeżeli ty masz ochotę to zapraszam.

  8. Doroto, jeśli chodzi o Twój wpis na temat korelacji pomiędzy prawem przyciągania, czy też intuicją z podświadomością, to jak najbardziej muszą być one zgodne.
    Absolutnie nie chodzi o klepanie regułek, podczas gdy podświadomość będzie je wypierać.
    Piszesz, że można nadal pracować z takimi metodami, nawet i na siłę, ale możemy nie być gotowi na konfrontację
    z rzeczywistością.
    O to właśnie chodzi, żeby nie na siłę. O to chodzi, żeby przyjąć coś jako swoje.
    Nie wyobrażam sobie forsować siłowo czegoś, jeśli tego nie czuję, nie przyjmuję…
    Jeśli jednak z jakimś wzorcem jest mi niewygodnie, jeśli mnie on uwiera, czas poszukać innego.
    Wierzę gorąco, że gdzieś głęboko w nas tkwi ten, który uwierał nie będzie.
    Często nawet wiemy, jaki jest, jaki być powinien.
    Rzecz w tym, że wiemy ogólnie.
    Werbalizacja, czy też zapisanie naszego marzenia na kartce ma na celu uwypuklenie go i doprecyzowanie.
    Z jak największą liczbą szczegółów.
    Kiedy bowiem zobaczymy rzecz w pełnej krasie, wraz z owymi szczegółami, których na pierwszy rzut oka nie widać, wówczas uzyskamy, moim zdaniem odpowiedź na pytanie, czy jesteśmy gotowi na tę konfrontację 🙂
    Pozdrawiam
    Kasia

  9. witam wszystkich…na samym poczatku chciałabym ci Joanno podziękować za to, czego jeszcze nie mam, ale jestem na milion procent pewna, że to o czym marzę będzie moje. Kilka miesiecy minęło, zanim nauczyłam się tego. Moje marzenia były czysto roszczeniowe- oparte tylko na chcieć. Z czasem nauczyłam się czuć te marzenia, nadać im konkretne kształty, barwy, smaki, zapachy- nauczyłam się dawać im zyć. Na samym końcu nauczyłam się cieszyc z tego, co się jeszcze nie spełniło- do czego jeszcze nie doszłam. I wiecie co dziewczyny? To chyba sekret spełnienia, bo nagle moje marzenia zaczęły się ziszczać.
    Pozdrawiam Was serdecznie.
    Joasia

  10. Witam:) zgadzam się a Wami w 100%, że Prawo Przyciągania działa ale mam pewien mały problem. Mianowicie w Sekrecie jest powiedziane, że marzenie trzeba poprzeć konkretnym uczuciem. Chociaż bardzo bardzo się staram to nie potrafię:(( a Wam to wychodzi?? Proszę o jakąś podpowiedź:) Pozdrawiam

  11. Wszystkich zainteresowanych prawem przyciagania zapraszam na gg ***** odpowiem na wszytskie pytanie dot prawa przyciagania nauki wizualizacji afirmacji itd chętnie pomogę i robię to za darmo bo ktos mnie tego też za darmo nauczył 🙂 mam jeden warunek ! zdobytą ode mnie wiedzę przekażecie dalej osobom które bedą tego potrzebowały 🙂 oki ? pozdrawiam i zapraszam na gg Ania

  12. witam, stosuje prawo przyciągania od 4-5 lat-to działa, zarażam inne osoby ta filozofią i ci którzy słuchają wskazówek-osiągają założone wcześniej cele,pozdrawiam wszystkich wierzących w Sekret 🙂

  13. Prawo przyciągania działa dla każdego, kto w to uwierzy, ale i też dla osób, które w to nie wierzą.

    Ci którzy nie wierzą, często nawet nie są świadomi, że to prawo wykorzystują do złych dla nich sytuacji materialnych jak i uczuciowych.

    To wielki sekret, który warto znać 😉

  14. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że Prawo Przyciągania naprawdę istnieje i działa. Na sugestie o takowym istnieniu, uśmiechają się i patrzą jak na idiotę, ale ja mogę podać z własnego życia przykład. Nie jestem majętną osobą, ale też dzięki Bogu nie brakuje środków do czasu otrzymania kolejnej pensji. Rok temu zakochałam się w BMW X6. Nie wiem czemu, ale zgłupiałam na jego punkcie. Oglądałam się za tym modelem na ulicy i wzdychałam po cichu. Oglądałam filmiki na YouTube i wczuwałam się w odgłosy silnika, widziałam siebie jak nim jadę, jaka jestem szczęśliwa. Zasypiałam myśląc o tym aucie. Na efekt nie czekałem długo. Któregoś dnia mąż przyszedł z pracy i pyta: „Chcesz BMW X5 z 2008. Mogę je mieć za śmieszne pieniądze. A właściwie bez hehe”. Oniemiałam. Już je kochałam, ale nurtowało mnie pytanie czy damy radę je utrzymać, ale te myśli wypychała chęć jego posiadania. Dwa dni po rozmowie auto stało przed blokiem i było moje. Moja radość była przeogromna. Tak szczerze mówiąc, to nawet za nie nie zapłaciliśmy gotówką, bo skąd. Mąż remontował tej osobie dom. Za 50% dostał auto, za kolejne 50% wynagrodzenie w banknotach. Mogę mnożyć tych przykładów sporo, ale to spełniło się natychmiast.

  15. Gratuluję! Wspaniała historia.
    Kocham Prawo Przyciągania!
    Chętnie podyskutuję , chociaż powiem tak, generalnie wpisy są wszystkie dobre i mądre . Ze wszystkim się zgadzam i po prostu będę czytać:-)
    Pozdrowienia dla Wszystkich Basia. Szperam dalej:-)

  16. Ludzie ogarnijcie się przecież to kompletne bzdury wyssane z palca 😀 nie istnieje żadne prawo przyciągania co najdziwniejsze owe prawo stosują pasztety i paszteciary które czekają na księcia z bajki myśląc że Robert Pattinson przyjedzie pod dom na białym koniu 😀 śmiech na sali 😀

    Głupie kretynki, wybierzecie się do lekarza z tym waszym prawem przyciągania 😀

  17. Jeśli pomaga Ci obrażanie innych tak trzymaj:-) Ciekawe jak głupie to dlaczego kretynki a jak kretynki to dlaczego głupie:-)
    I tu się chłopczyku mylisz:-) Przyciąganie jest ,jak łykniesz troszkę fizyki kwantowej to może coś zrozumiesz . Nie widziałeś żadnej z nas na oczy a sądzisz ,ze jesteśmy paszteciary. Nie powinnam zniżac sie do Twojego poziomu ale robie to tylko dlatego,że czasami i na bzdury trzeba odpowiedzieć.
    Jak się trochę przyjrzysz życiu zrozumiesz ,że Prawo Przyciągania działa .
    Jestem tego przykładem. Szłam kiedyś na oślep , narzekałam i im więcej oczerniałam tak jak zresztą Ty teraz ,tym więcej miałam złych chwil .
    Skończyłam z tym i co?
    I wyobraź sobie mam to co chcę i jestem juz na tym etapie ,że eksperymentuję z Prawem i jak twierdzi większość naukowców Przyciąganie jest i kropka.
    Medycyna nie wiem czy wiesz ale też wykorzystuje Prawo Przyciągania i jest wiele przypadków ,gdzie ludzie wyszli z na prawdę ciężkich przypadków.Nie żaden cud ale siła umysłu oraz właśnie Przyciąganie pozwoliło im stanąć na nogi.Jeśli nie znasz potęgi swojego Umysłu nic do Ciebie nie dotrze. Całe szczęście ,że to już nie moje zmartwienie.
    Mogę a właściwie chcę Ci życzyć samych sukcesów i wspaniałego rozwoju . Basia
    p.s księcia z bajki też przyciagnęlam kilka lat temu zupełnie świadomie , jakoś nie widzi we mnie pasztetu :-)))))))

  18. JA dowiedziałam się o Prawie Przyciągania dwa tygodnie temu. I próbuję się do niego stosować, ale chyba coś robię źle bo nic nie przyciągnęłam
    ( przynajmniej świadomie). Chciałabym przyciągnąć do siebie tego JEDYNEGO, wypisałam sobie na kartce jego cechy fizyczne i psychiczne, wizualizuje( pojawiają się przy tym uczucia, emocje) i czekam. Ale na razie nie widzę żadnych efektów :/ Może ktoś mi podpowie co jeszcze mogę zrobić, żeby wreszcie ten mój wymarzony się pojawił?

  19. spokojnie:-) Pamiętaj ,że przyciągamy to na czym skupiamy uwagę więc i dobre i złe rzeczy:-) PP polega na koncentracji na rzeczach, które chcemy . Niestety często koncentrujemy się nad czymś czego nie chcemy.
    To taki mały wstępik:-)
    Dobrze ,że wizualizujesz , nie mniej sprawdź jak Twoje uczucia , bo trzeba się:
    1/ dobrze czuć ..
    2/ Jest tak ,że pragniemy np auta i robimy wszystko aby go dostać , jednak podświadomie możemy myśleć,że to się nie uda. Innymi słowy trzeba uwierzyć oraz co najważniejsze przyzwolić .
    3/Nie ma nic gorszego niż wyobraźnia danego marzenia i zgadywanie kiedy to ma nastąpić. PP wtedy nie zadziała ponieważ Ono słucha nas tu i teraz . Więc nie mówimy chcę to mieć ale ja to już mam. PP właśnie na to zareaguje. Nie oszukuje się więc mówiąc np: to cudownie wiedzieć ,że mam wspaniałego faceta ….. Przeczytaj kilka razy a zobaczysz ,ze nie kłamiesz:-))))))))
    4/ Koncentracja nie na tym czego nam brak ale na tym co mamy .
    Ja np może podam przykład mój własny .
    Przewiałam sobie kark tak mocno ,że nie mogłam ruszyć głową , bolało paskudnie. W pierwszej chwili skupiłam myśli na bólu i zaraz pojawiały się następne.
    Ale to był moment , mówię o myślach.
    Zaczęłam koncentrować się na innych częściach mojego przecież zdrowego ciała i powiedziałam krótko : to ja decyduję o bólu . Zdecydowałam się mieć wspaniałą szyję. I co ?
    Próbowało mnie powalić w ciągu trzech dni- wiadomo myśli skaczą więc pewnie tam gdzieś źle pomyślałam . I ja wygrałam.
    Dla porównania , jak nie znałam PP ze dwa lata temu mnie poważnie zawiało a ja cały czas myślałam , szukałam leków i co? Cierpiałam trzy miesiące:-)))
    Zdecyduj więc ,że tu i teraz masz to co chcesz. Wymaga to odwrócenia myśli ale uwierz mi działa!!!!!!!!!

  20. Postaram się skorzystać z Twoich rad 😀 Jednak ciężko mi jest przestać myśleć o tym kiedy to nastąpi. Chyba za bardzo tego chce. Wierzę, że to działa ale pojawiają się też momenty zawahania. Basiu a czy mogłabyś powiedzieć ile czasu zajęło Ci przyciągnięcie partnera?

  21. Trochę zajęło ale powiem tak. Bardzo lubię pisać i w moich notatkach zawsze to był :-)))))))) książę na wspaniałym koniu-) I mimo iż trafiałam już już .to jednak wycofywałam się. I trzy lata temu on się po prostu pojawił. Dokładnie to czego chciałam. Jestem niesamowicie wybredna ale przez ten wcześniejszy czas wiedziałam czego chcę, więc pewnie tak mnie prowadziło PP .Dostałam to co chciałam.
    Ewo , może to zabrzmi dziwnie ale po prostu marz o tym Jedynym ale korzystaj pełną parą z życia . Myśl o swoim marzeniu , a sama przekonasz się ,że trafisz i to na pewno doskonale.
    Wyczułam to Twoje zawahanie ale pomyśl sama :
    -to dopiero dwa tygodnie prawda? Więc luzik:-))))))))
    -są wahania a tego PP nie lubi,( jednak Ty się uczysz więc sobie po prostu wybacz) po prostu trzeba uwierzyć,zrelaksować się i postanowić jedno……. TY jesteś Panią swoich myśli
    -jeśli będziesz ćwiczyć swój Umysł zobaczysz ( piszę na podstawie swoich doświadczeń) jak szybko zareagujesz na złe myśli. Umysł sam Ci podpowie ,że masz skierować uwagę na coś co Cię wprowadza w dobry humor , a resztę zrobi za Ciebie PP
    – wierz mi , nie myśl jak i gdzie , tu i teraz musisz poczuć się dobrze,tak działa to Prawo.
    Wiele osób w pewnym momencie przerywa i dostaje to co właśnie chce czy nie chce. Z biegiem czasu zrozumiesz jak to fajnie kierować swoim Umysłem . Nie On, ale My mu dajemy przyzwolenie , a ono zaczyna nas słuchać.
    Wierz mi ,że słucha i to ostro,
    Dojdziesz poprzez wytrwałość do zupełnie innych bogatszych doznań.
    Na koniec:-)))))))
    Ostatnio marzę o czymś co się znajduje na Jaśminowej 2:-)))))) Może to według innych zbieg okoliczności( tak tez mówią na PP) ale jadę sobie przez Włocławek- wczoraj wracałam z wakacji – i co :-)))))))))
    Wielki plakat Jaśminowa 2!!!!!!!!Co Ty na to?:-)))))))
    Wypróbowałam też piórko:-))))))))
    Czytałaś pewnie o nim .
    Zamarzyłam , zobaczyłam ,że mam piórko , a nie ,że będę miała i………
    Stoję sobie przed Biedronką , rozmawiam z przyjaciółmi a tu wiatr mi wsunął w rękę śliczne puszyste piórko:-)
    Może to dla niektórych po prostu zbieg okoliczności , dla mnie to moje myśli czyli PP.
    Basia

  22. Dziękuję Basiu 🙂 Bardzo ciekawie piszesz. Mam nadzieję, że z biegiem czasu i mi zacznie udawać się przyciągać to o czym zamarzę 🙂 Przede wszystkim muszę umacniać moją wiarę w PP i nie dopuszczać negatywnych myśli. Faktycznie gdy myślę o tym gdzie i kiedy mogłoby się spełnić moje marzenie to im bliżej tego terminu tym bardziej nie realne mi się to spełnienie wydaje. Jednak gdy myślę, o tym, że mam tego jedynego, że z nim jestem a nie myślę o tym kiedy i gdzie to wierze, że on jest i pojawi się w moim życiu. Jeszcze raz dziękuję za Twoją odpowiedz :*

  23. upss:-))))))))))))))) Zero nadziei , nie gniewaj się ale to nie przyciąga. Tu jest teraz i od teraz słowa : jestem w trakcie spełniania marzeń:-) Nadzieja to jeszcze sobie przyciągniesz ,ze będziesz miała tylko nadzieję 🙂 a po co?
    Po prostu wiara i pełne zaufanie oraz przyzwolenie :czyli nie martwisz się jak się spełnia marzenia , bo za Ciebie zrobi to PP:-)
    Dziękuję Ci za miły post.
    Myśli negatywne wchodzą zawsze i każdemu- sztuka polega na tym aby się zorientować ,że zaczynasz źle myśleć i szukać natychmiast myśli, która poprawi humor:-)
    Z czasem nabierzesz wprawy.
    Jak pewnie wiesz , jest taki bufor czasowy więc na szczęście od razu nam się nie przytrafia to o czym źle mówimy i zawsze poprzez odwrócenie myśli zbliżamy się do upragnionego celu.
    Blokują nas- zmartwienia, żale , złość do innych ………itp………..
    Ja np , jak ktoś zaczyna źle mówić o swoich sprawach ( wiem ,ze przejmując się sama sobie mogę zrobić kuku:-)) pytam się : a co w takim bądź razie chciałbyś zrobić aby było super?
    Wierz mi , buzia się czasami na moment ale rozwesela.
    Od dawna nie rozmawiam o złych finansach , chorobach itp… Nie oglądam wiadomości.
    Bo po co mam się ładować nie potrzebnie? Jeśli mi się trafi taka osoba , a takich u nas jest przecież ogrom o np wczoraj: moja ciocia zaczęła o wujku ,że ciężko chory i już go chowała 🙂 Owszem fakt , ale powiedziałam jej ,że jeśli tak będzie myśleć to mu tylko zaszkodzi, bo to on decyduje o swoim życiu i zdrowiu i aby go wspierała pozytywnie i tyle:-)))))))))
    Znowu się rozpisałam ale PP to mój Kochany Konik:-))))))) Buziaki i pozdrowienia Basia

  24. Widzę, że jeszcze muszę się dużo nauczyć. Ale dam radę! 😀 Jeszcze raz dziękuję Basiu 🙂

  25. A co jeśli ktoś nie potafi wizualizować i pomimo prub nie udaje mu się? (ja)

  26. Baardzo prosze o odpowiedz…nie potafie wizualizować a baardzo bym chciała bez problemu spęłniać marzenia…proszę o pomoc , co mam zrobić?

  27. najpierw trzeba sobie poradzić z myślami . Prawdopodobnie nie kontrolujesz swoich myśli . to jest normalne . Trzeba zwracać uwagę na to co i jak się myśli. Zauważyć jak myślisz .Nie musisz umieć wizualizować możesz opisywać swoje marzenia , możesz rysować , możesz robić to co lubisz. Nie martw się tym , to samo przyjdzie. Jednak ważna rzecz od samej wizualizacji prawdopodobnie nic się nie zmieni . Trzeba działać w kierunku marzeń , a po drodze PP na pewno ci pomoże ci w ich realizacji. Myśli jest energią 🙂 I dlatego przyciąga to o czym myślimy, dobre złe po prostu przyciąga.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s