Prawo przyciągania, problem z wizualizacją….

Prawo przyciągania głosi, że podobne przyciąga podobne. Dobre myśli przyciągają dobre zdarzenia.
Złe i pesymistyczne odwrotnie.
Dlaczego jednak nie zawsze udaje nam się przyciągnąć do siebie to, czego chcemy?
Zwłaszcza, jeśli chodzi o rzeczy wielkie – dom z ogrodem, idealny partner, pieniądze….
Wydaje mi się, że nie dość wyraźnie sobie to wyobrażamy.

Dom… Ale jaki? Duży, mały, drewniany, murowany? Dach spadzisty, czy też płaski?
Jaki kolor tynku, dachówek? Jakie okna? Ze szprosami czy bez?
Jakie umeblowanie? Ile pokoi? Jaki kolor ścian? Itd….

Ogród…. Jak duży? Więcej trawy, czy też drzew? Jakie kwiaty? A może oczko wodne?

Idealny partner…. Jak wygląda? Jak się zachowuje? Mimika, gesty, ruchy? Jakie cechy sa najważniejsze? Itd….

Na codzień doświadczam prawa przyciągania niemal non stop. W małych sprawach.
Noszę okulary.
Często odkładam je w jakieś dziwne miejsca, więc prawie codziennie ich szukam;-)

Chodzę wtedy po domu i wołam: Czytaj dalej Prawo przyciągania, problem z wizualizacją….

Reklamy

Moje piórka

Przeczytałam post Wojtka o niebieskim piórku – polecam ten wpis i cały blog Sekret życia w obfitości.
Ach ten Wojtek, zawsze coś namiesza;-)
Nigdy bym nie przypuszczała, że tak bardzo zapragnę nagle mieć niebieskie piórko;-)
No i stało się:

  1. W ten sam dzień, gdy przeczytałam posta – otwarłam piórnik mojego syna, leżało tam wieczne pióro.
    Oczywiście niebieskie.

    pioro

  2. Wczoraj wybrałam się do Łazienek, po których spacerowały dumnie pawie.
    Jakież piórka miały na głowie i szyi?
    A jakże…. Niebieskie….

    paw

  3. Ale ja sobie wyobrażałam inne piórko…..
    Pojedyncze, nie na pawiu, nie wieczne.
    Po prostu piórko. Delikatne zwiewne. Chciałam go dotknąć.
    Postanowiłam działać.
    Efekt:niebieskie1
    Co prawda jeszcze ich nie dotknęłam, bo czekam aż przyjdą pocztą;-)
    Ale może już nawet jutro?
    Zamówiłam je na stronie unikalni.pl. Mają tam dużo fajnych drobiazgów;-)
    Pewnie zamówię coś jeszcze.

    A na podsumowanie dodam, co osiągnęłam dzięki wpisowi Wojtka o niebieskim piórku:

    1. Odkryłam, że w wiecznym piórze syna trzeba zmienić nabój:-)
    2. Przyjrzałam się  uważnie jak upierzone są pawie (nie pamiętałam, że są z przodu niebieskie, serio:-)
    3. Przypomniałam sobie, że ładnie mi w niebieskim, więc:
    4. Kupiłam sobie fajne kolczyki:-)
    5. Wizualizuję sukienkę w niebieskie kwiatki i już widzę siebie latem jak cudnie wyglądam w niej i piórkach w uszach:-)))
    6. Zobaczyłam, że niebo nie jest już  zimowo szare, lecz wiosennie niebieskie, więc owo lato już coraz bliżej:-)
    7. Po raz kolejny uwierzyłam w Prawo Przyciągania.

    Dzięki Wojtku za post o piórku:-)))

A, jeszcze jedno.
Ani z Wojtkiem, ani ze stroną unikalni.pl nie łączą mnie żadne kontakty biznesowe:-)
Po prostu dzielę się z Wami tym, co znalazłam fajnego:-)
Życzę wszystkim wielu błękitnych piórek:-)