Jaki prezent dasz przyjacielowi?

Wyobraź sobie, że jesteś bajecznie bogaty i darujesz swojemu najlepszemu przyjacielowi
nowiutkie błyszczące porsche.
I cóż robi Twój przyjaciel?
Otóż biegnie do garażu po młotek i zaczyna walić nim w Twój prezent.
Rozwala szybę, przednią maskę, rozwala reflektory.
Na koniec wskakuje na samochód i dokonuje ostatecznych zniszczeń własnymi nogami.
Po czym podnosi na Ciebie rozradowaną twarz.
– Dzięki – mówi – zawsze marzyłem o takiej chwili.
Zawsze chciałem poczuć, jak to jest rozwalić taki samochód.
Pewnie nie odważył bym się na to, gdybym wydał na nie wszystkie oszczędności,
ale skoro dostałem je od ciebie w prezencie…
Czuję się fantastycznie….

Jakbyście się poczuli się  w takiej chwili?
Czy pożałowalibyście, że zrobiliście przyjacielowi taki prezent?
Czy też uważalibyście, że mogliście wydać swoje pieniądze inaczej
lub też obdarować samochodem kogoś innego?

Mało kto potrafi sobie poradzić z taką sytuacją…
A przecież kiedy coś komuś dajesz, to już nie jest Twoje.
Jest jego (obdarowanego).
Co za tym idzie, może on, jako właściciel zrobić z tym, co chce…
Gorzej, gdyby się nie cieszył, prezent okazałby się nie trafiony…
Ale przecież  przyjaciel był autentycznie ucieszony.
Sprawiliście mu radość.

A kiedy dajesz komuś pieniądze, zamiast prezentu (zdarza się, np. w prezencie ślubnym),
czy uważasz, że wolno Ci wpływać na to, na co je wyda?
Możesz wskazywać komuś drogę, jeśli wydaje Ci się słuszna….
Ale to czy nią pójdzie, to już jego sprawa…
I pamiętaj też o tym, że Twoja droga nie jest jedyną….
Ktoś inny może być szczęśliwy robiąc coś całkowicie odmiennego.
Żyj i pozwól żyć innym….

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Jaki prezent dasz przyjacielowi?

  1. tak, to prawda. NIestety, ta nauka kosztuje, jeżeli uczysz się na własnych błędach albo ta nauka przychodzi zbyt późno.

    TKJ

  2. Widze Kasiu ze interesuje nas podobna tematyka:)
    Wiesz,ja naleze do tego typu ludzi,ktorzy uwielbiaja sprawiac radosc innym.Daje mi to ogromne poczucie szczescia kiedy widze uradowana twarz drugiego czlowieka.Sztuka jest wedlug mnie przede wszystkim umiec sie dzielic tym,co sie ma nie czekajac na to co bedzie sie mialo by moc sie podzielic:)
    Mysle ze dla mnie byloby bez roznicy co moj przyjaciel zrobilby ze swoim prezentem,jesli radosc sprawiloby mu roztrzaskanie go to czemu nie?:)Rozni ludzie maja rozne potrzeby i powinnismy umiec to uszanowac.

    Pozdrawiam Cie milusio

    Joanna

  3. Joanno, masz całkowitą rację, zawsze jest tak, że mamy coś, co się komuś przyda lub kogoś ucieszy:-)
    Słowo otuchy, zainteresowanie, nawet coś materialnego, co nam jest akurat zbędne, a kogoś może uradować.
    Nie ma co czekać myśląc: „dam, jak będę miała”.
    Bo już teraz mam:-)

    Pozdrawiam również

    Kasia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s