Chciałbyś czy chcesz?

„Chciałbym – oznacza: „czy nie byłoby miło, gdyby…”
Jeśli zawsze dokonujesz właściwego wyboru, bezpiecznego wyboru, tego samego, co większość ludzi – pozostaniesz taki sam, jak inni.
Wciąż marząc o tym, aby życie wyglądało inaczej.

„Chcę”oznacza: „jeśli chcę czegoś wystarczająco mocno, osiągnę to”.
Żeby osiągnąć swój cel, trzeba podjąć decyzje,które prowadzą do celu, a nie decyzje, które inni uważają za słuszne.
Bezpieczne decyzje są nudne, przewidywalne i nie przynoszą żadnych zmian.
Decyzja ryzykowna zmusza do myślenia i reagowania w sposób, o którym wcześniej nie pomyślałeś.
Jedna nowatorska myśl naprowadzi cię na kolejne, które pomogą ci osiągnąć twój cel.
Zacznij podejmować złe decyzje, a one zawiodą cię w miejsca, o których inni mogą tylko marzyć.

Problem nie polega na tym, że podejmujesz złe decyzje, tylko na tym, że podejmujesz decyzje właściwe.
Próbujemy podejmować rozsądne decyzje na podstawie otaczających nas faktów.
Sęk w tym, że wszyscy inni robią to samo…..

Świat jest taki, jakim ty go widzisz. Więc spójrz na niego inaczej, a Twoje życie się zmieni.

Paul Arden „Cokolwiek myślisz – pomyśl odwrotnie”.

dom-odwrotnie

Jeśli zawsze podejmujesz te same decyzje, dlaczego oczekujesz odmiennych rezultatów?
Dlaczego myślisz, że coś się w Twoim życiu zmieni, jeśli jesteś wciąż taki sam?
Jedyne co się musi zmienić to Ty. Wtedy pociągniesz za sobą wszystko inne.

Reklamy

Nie jesteśmy przystosowani do cywilizacji….

Dziś poruszę trzy sprawy.
Alergia.
Jak można mieć alergię na pyłki roślinne? Jak można mieć alergię na sierść zwierząt?
Zanim tłum alergików podniesie raban, wyjaśnię o co mi chodzi:-)
Dawnymi czasy człowiek żył w zgodzie z naturą. Umiał mądrze czerpać z jej zasobów.
Uprawiał ziemię, polował, udomowił zwierzęta.
Jeśli ludzkość miałaby wtedy na to wszystko alergię, wyginęłaby w try miga.
Teraz żyjąc wśród spalin, w betonowych osiedlach, stosując mydła antybakteryjne,
człowiek odizolował się od natury…
Czy ktoś widział kiedyś kogoś z alergią na wsi? Ja nie widziałam.
Znam natomiast takich, którzy na wieś się przenieśli.
Trochę to trwało, ale wszelkie uczulenia zniknęły. Jak ręką odjął.
Organizm przypomniał sobie o swoim naturalnym środowisku.

Kierowanie samochodem.
Jeśli jesteś kierowcą, z pewnością denerwujesz się za kółkiem,
spotykając się co krok z tzw. niedzielnymi kierowcami. Jak oni zdali egzamin?!
Nie wrzucają kierunkowskazów w porę (albo wcale!) skręcają w lewo z prawej krawędzi jezdni,
nagle nieoczekiwanie hamują i zjeżdżają na pobocze (również bez kierunkowskazu).
Po zmianie światła na zielone ruszają zbyt mało dynamicznie, skutkiem czego zdążą przejechać trzy samochody
na krzyż. Koszmar….
Przeprowadziłam się z małego miasteczka do stolicy. Wykańczają mnie korki.
Ale połowa tych korków to wina źle jeżdżących kierowców.
I tutaj, w Warszawie, widząc ich na codzień, nie można powiedzieć, że to niedzielni…
Zaryzykuję stwierdzenie, że źle jeździ 90% Polaków. Serio.
Takie mam odczucie. Skoro tak przytłaczająca większość społeczeństwa
nie potrafi się tego dobrze nauczyć, może to nie dla ludzi?

Ludzie starsi.
Większość z nich w ogóle nie jest przystosowana do tempa dzisiejszego życia.
Chodzą sobie powolutku. Gubią się w wielkich supermarketach, „opóźniając” kolejkę przy kasie.
Ludzie za nimi denerwują się, wznoszą oczy d nieba. „Szybciej dziadku, spieszy mi się” – myślą nerwowo.
Tych starszych ludzi jest też przytłaczająca ilość.
Nie tyle, co źle jeżdżących kierowców, ale jednak sporo… Coraz więcej.
Przecież wciąż słyszymy, ze społeczeństwo się starzeje i pada system emerytalny.

Te trzy rzeczy (i jeszcze wiele innych) świadczą o tym, że cywilizacja i pośpiech jest dla nas zabójcza.
Wszyscy żyjemy w stresie. Mało kto sobie zawsze i wszędzie z tym radzi.
Do tego zanik więzi międzyludzkich.
Nie znoszę supermarketów. Kiedy czegoś nie umiem znaleźć, nie mogę się doszukać obsługi…
Uwielbiam małe osiedlowe sklepiki, gdzie Pani już mnie poznaje
i pyta czy ten sam chlebek podać, co zawsze….

Ale nie powstrzymamy tego…. Nie wrócimy do epoki kamienia łupanego….
Ale może spróbujmy się zatrzymać… Popatrzeć na drzewa, w niebo, na kwiaty…
Uśmiechnąć się przyjaźnie do tego dziadka, który mozoli się przy kasie.
Może nawet zgadnąć: „Spokojnie, mnie się nie spieszy”.
Ty się stresujesz jego powolnością, on widząc Twoja minę, stresuje się jeszcze bardziej.
Ręce mu się trzęsą, będzie płacił jeszcze dłużej. Ty też kiedyś będziesz stary, mogę Ci to zagwarantować…
Jeśli to do Ciebie nie przemawia, zobacz poniższy film i uważaj, zawsze możesz się naciąć:-)

To tak na rozluźnienie, ale nie zmienia to faktu,
że nie jesteśmy przystosowani do cywilizacji…
I co z tym zrobić?

Czy ufasz swojej intuicji?

Każdy z nas ma intuicję.
Nie każdy umie z niej korzystać.
To, że jest to domena kobiet to wierutna bzdura.
Intuicja związana jest bardziej z emocjami i uczuciami niż wiedzą, pewnie dlatego tak się przyjęło.
Uważa się bowiem, że kobiety są bardziej emocjonalne.
Intuicja to pierwszy przebłysk, pierwsza myśl. Czasem jakaś lampka kontrolna w umyśle, ostrzeżenie.
Ignorujemy je. Wszystko wydaje się być w porządku, przeprowadziliśmy dogłębną analizę sytuacji.
Jednak analiza jest wrogiem i przeciwieństwem intuicji.
Czytaj dalej Czy ufasz swojej intuicji?